Coraz bardziej dynamicznie rozwija się rynek marihuany. „Zioło” jest legalne w Kanadzie, oraz w kilku stanach USA (m.in. Kolorado, Waszyngton, Dystrykt Kolumbii, Oregon. Alaska). Na rynku tym działa coraz więcej firm, a na parkietach w USA i Kanadzie jest już notowanych… 100 spółek (źródło: The Motley Fool), które mają coś wspólnego z konopiami.

Oto 5 najbardziej znaczących spółek giełdowych z rynku marihuany:

Aurora Cannabis

W trakcie ostatnich 12 miesięcy wycena kanadyjskiej spółki poszła w górę o 300%, do 1 mld USD. Aurora niedawno przejęła firmę CanniMed Therapeutics. Analitycy szacują, że ten ruch pozwoli jej zwiększyć produkcję „zioła” do 283 ton w skali roku. Co ciekawe, spółka próbuje rozwijać biznes również w Europie (ma duńską odnogę – Aurora Nordic).

 

Spółka w 2017 roku miała 18 mln USD przychodów. Ale straciła 12 mln USD.

Canopy Growth Corp.

Spółka posiadająca 7 wielkich upraw konopii jest warta już niemal 6 mld USD. Uruchamia kolejną (w Kolumbii Brytyjskiej). W skali roku jest w stanie wyprodukować już około 300 ton suszu konopnego. Firma posiada szeroką sieć sprzedaży, zarówno stacjonarną, jak i internetową.




W ubiegłym roku firma Constellation Brands kupiła 9,9% jej akcji za 190 mln USD. Ta inwestycja okazała się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. W trakcie ostatnich 12 miesięcy wycena CGC urosła o blisko 400%.

Co prawda tempo wzrostu biznesu CGC robi wrażenie (w 2015 roku spółka miała 2 mln USD przychodu, a w 2017 roku już 40 mln USD przychodów), to jednak niepokoić mogą straty generowane przez firmę (w 2017 roku „przepaliła” 7,5 mln USD). Nie sposób też nie zauważyć, że spółka jest wyceniana grubo powyżej swojej wartości fundamentalnej.

GW Pharmaceuticals

3,9 mld USD jest warta spółka GW Pharmaceuticals. Produkuje ona lek o nazwie Sativex, który jest dopuszczony do obrotu w większości krajów europejskich. Firma pracuje nad kolejnym medykamentem na bazie marihuany – chodzi o Epidiolex, który ma leczyć epilepsję u dzieci. Analitycy szacują, że jeśli lek ten zostanie odpuszczony do użytku w USA, przychody firmy mogą skoczyć do 0,5 mld USD w skali roku.



Na razie jednak z finansami firmy nie jest różowo. W 2017 roku jej przychody wyniosły 10,5 mln USD i były o blisko 50% niższe, niż w poprzednim roku. Spółka straciła w ub.r. 166 mln USD.

Aphria

2,5 mld USD – na tyle rynek wycenia kanadyjską spółkę Aphria. Przejęła ona niedawno firmę Nuuvera, zapewniając sobie dostęp do kilku rynków zbytu oraz podnosząc zdolność produkcyjną do poziomu 230 ton suszu rocznie. Spółka ma też wejść w strategiczną współpracę z Double Diamond Farms.


Aphiria w roku obrotowym 2017 (zakończonym z końcem maja) zarobiła 4,2 mln USD przy przychodach rzędu 20,5 mln USD. Poprawiła więc wyniki o kilkaset procent rok

MedReleaf

Wartość rynkowa spółki sięga już 2,7 mld USD. Produkuje ona olejki konopne. Obecnie firma jest w stanie wytworzyć około 140 ton suszu w skali roku. Niedawno MedReleaf zakupiła 66 hektarów gruntów w Exeter (Wielka Brytania), w niedalekiej przyszłości chce tam uprawiać konopie.

 

W 2017 roku firma MedReleaf miała blisko 40 mln USD przychodów i 10 mln USD zysków. Urosła w rok o 100%, jeśli chodzi o podstawowy biznes.

Mniejsza lub większa bańka spekulacyjna

Niektóre giełdowe firmy funkcjonujące na rynku marihuany są już warte po kilka mld USD, mimo że ich przychody i zyski liczone są w milionach. Branża jest obiecująca, ale nie sposób nie odnieść wrażenia, że na akcjach tych spółek formuje się mniejsza lub większa bańka spekulacyjna. Co nie oznacza, że ten biznes nie ma przyszłości, wręcz przeciwnie: coraz więcej państw na świecie legalizuje „zioło” do celów medycznych (m.in. zrobiła to niedawno Polska) i ten trend zapewne będzie kontynuowany, będą więc otwierać się kolejne rynki zbytu dla firm takich, jak Canopy Growth Corp. czy Aurora Cannabis.