Najmłodszy miliarder dolarowy ma ledwie 21 lat. Ma zgrabną figurę, uwielbia jazdę konną. I nosi spódnice. To Alexandra Andresen, której majątek jest szacowany na 1,5 mld USD.

Szacuje się, że każdy Norweg jest już milionerem dolarowym, dzięki pęczniejącym kontom emerytalnym. Okazuje się jednak, że w tym zimnym skandynawskim kraju mieszka również wielu miliarderów, w tym najmłodszy miliarder świata, a raczej miliarderka – nazywa się Alexandra Andresen.

Alexandra Andresen odziedziczyła majątek

Alexandra nie dorobiła się na kryptowalutach, nie jest cudownym dzieckiem nowoczesnych technologii. Jest szczęściarą, bo wraz z o rok starszą siostrą Kathariną otrzymały majątek wart około 3 mld USD od ojca. Majątek każdej z nich jest szacowany na około 1,5 mld USD.

Ich tata to Johan H. Andresen – dziedzic przemysłowej fortuny, jeden z 5 najbogatszych Norwegów. Jego dziadek rozwinął fabrykę tytoniu J. L. Tiedemanns Tobaksfabrik w holding przemysłowy. W 1998 roku Johan H. Andresen założył fundusz inwestycyjny Ferd, działający aktywnie na rynku private equity.

Kieruje nim do dziś, ale głównymi akcjonariuszami wehikułu są siostry Andresen, odkąd ukończyły 18 lat – mają po 42% papierów. Tym samym Alexandra Andresen dzierży tytuł najmłodszego miliardera dolarowego świata już od 2016 roku.

Zobacz także: Milionerzy na rynku kryptowalut to coraz częstsze zjawisko. Jak radzić sobie z dużymi pieniędzmi w młodym wieku?

Alexandra Andresen jest aktywną osobą

Dobrym źródłem wiedzy o Alexandrze jest jej konto na Insagramie. Dowiadujemy się z niego, że Alexandra jest bardzo aktywną osobą. Uprawia fitness, chodzi na siłownię.

Uwielbia także konie. Co ciekawe, wielokrotnie pracowała jako modelka dla firmy Kingsland, produkującej stroje do jazdy konnej. W latach 2013 i 2014 stawała na podium zawodów European Young Riders w Niemczech i European Junior Riders Championships we Francji.

Alexandra lubi też dobrą zabawę, o czym świadczą jej zdjęcia z imprez.

Jej partner to Joachim Tollefsen, norweski mistrz sztuk walki.

Jak widać, obojgu nie brakuje poczucia humoru i chyba świetnie się czują w swoim towarzystwie.

Alexandra Andresen nie jest pewna, czy będzie się angażować w biznes

Alexandra w kilku wywiadach przyznała, że jest szczęściarą, bo jej rodzinę stać na jej kosztowne hobby – jazdę konną czy udział w konkursach jeździeckich czy na najpiękniejszy ubiór jeźdźca. Podkreślała wielokrotnie, że konie i jeździectwo to jej największa miłość i tym właśnie chciałaby się zajmować w przyszłości. Przyznała, że nie wie, czy będzie się angażowała aktywnie w zarządzanie rodzinnymi biznesem w przyszłości.

Bliżej wyboru biznesowej drogi jest jej siostra, Katharina. Obecnie studiuje socjologię na Amsterdam University College i odbywa praktyki w firmie doradczej Ernst&Young.

Jednak Katharina to niezłe ziółko. W kwietniu 2017 roku została zatrzymana przez policję w norweskim kurorcie narciarskim. Prowadziła swoje Audi Q3 pod wpływem alkoholu, jego stężenie w wydychanym powietrzu trzykrotnie przekroczyło normę. Otrzymała mandat w wysokości 32 tys. USD!

Ciekawe, co w przyszłości stanie się z majątkiem panny Andresen. Może powierzy go w zarządzanie swojej siostrze, Katharine?

Zobacz także: Maria Belka, prezes BitEvil: Naszej kryptowaluty Eracoin nie można porównywać do żadnej innej