Tyson to amerykański astrofizyk, jeden z bardziej rozpoznawalnych współczesnych naukowców. Był między innymi dyrektorem Hayden Planetarium przy American Museum of Natural History na Manhattanie. Pisze książki i prowadzi programy popularnonaukowe w telewizji.

Tyson odniósł się ostatnio do planów kolonizacji Marsa, które snuje Elon Musk, jeden z bardziej zuchwałych biznesmenów Doliny Krzemowej. O sprawie pisze m.in. portal Futurism.

 

Stworzenie cywilizacji na Marsie to absurd

Tyson jest przekonany, że ​​plan stworzenia cywilizacji na Marsie jest całkowicie absurdalny. Jego rozumowanie jest proste: Mars jest całkowicie niegościnny dla ludzi i innych form życia ziemskiego.
Jego zdaniem oznacza to, że nikt nie będzie chciał tam mieszkać – ludzie na ogół nie lubią żyć w miejscach, które są aż tak ciężkie do życia. Podaje przykład Antarktydy, która jest cieplejsza niż jakiekolwiek miejsce na Marsie, a nie widać kolejek chętnych, którzy chcą tam zamieszkać.

Zobacz także: Najlepsze cytaty Elona Muska, założyciela spółki Tesla i SpaceX

Tyson twierdzi, że nie zobaczymy miast kwitnących na Marsie z tego samego powodu. Jego zdaniem ludzie polecą na Czerwoną Planetę jedynie na krótkie wizyty, ale nie pozostaną tam na długo.

Ludzie z „głęboko urojeniowymi przesłankami

Czerwona planeta ma cienką atmosferę i nie ma globalnego pola magnetycznego. W rezultacie śmiertelne promieniowanie kosmiczne i promieniowanie UV spływają po powierzchni Marsa, przekształcając glebę w „toksyczny koktajl” chemikaliów i powodują, że temperatura spada do minus 62 stopni Celsjusza.
Aby przetrwać w tych śmiercionośnych warunkach, ludzie potrzebowaliby „całej infrastruktury, która naśladuje Ziemię” –
przekonuje Tyson. I jest to prawie niemożliwe do stworzenia na skalę globalną.
Tyson wezwał do „racjonalnej oceny” nasz
ych zdolności do osiedlenia się na Marsie i krytyczne podejście wobec przewidywań ludzi na podstawie „głęboko urojeniowych przesłanek”.


Kto waszym zdaniem ma rację –
Elon Musk, który ze swoim SpaceX pracuje nad pierwszym załogowym lotem na Czerwoną Planetę, czy sceptyczny wobec tych planów Neil Tyson?