– Jeśli banki podniosą opłaty za prowadzenie konta o kolejne 2 złote, to raczej klienci nie zrezygnują z ich usług, bo nie mają jeszcze wyboru. Ale gdy pojawią się tańsza alternatywa i nie będzie trzeba się opierać tylko na usługach banku, to wtedy klienci wybiorą prowadzenie konta za znacznie niższą cenę, na przykład na Facebook’u czy na Gmailu – mówi Jakub Makurat, Dyrektor Ebury Polska. Twierdzi, że już za 2 lata oferta usług finansowych będzie wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj.

Wojciech Matusiak: Kto zmieni świat bankowości? Mały startup, czy giganci jak Google lub Facebook?

Jakub Makurat: Google i Facebook już realizują usługi bankowe. Są rynki, gdzie są usługi oparte o platformę płatniczą Alphabetu. Póki co na drodze stoją kwestie regulacyjne. Ale Dyrektywa PSD II, która wkrótce wejdzie w życie, wprowadzi na rynek finansowy wielu nowych graczy. Sądzę, że za 2 lata usługi finansowe, zarówno dla klientów biznesowych jak i indywidualnych, będą się bardzo różniły od tego, co mamy dzisiaj. Fintech przez ostatnie 5-10 lat rozwijał się wykładniczo – nie był to liniowy rozwój, tylko skokowy. Działo się tak, gdyż klienci bardzo szybko adaptują się do nowych rozwiązań.

Facebook ogłosił niedawno, że uruchomi w Europie możliwość przelewania pieniędzy przez Messengera.

To najprawdopodobniej początek dużych zmian, które nas czekają. Pewnie są już takie plany, możliwe do zrealizowania pod względem technologicznym, których nawet sobie nie wyobrażamy. Percepcja tych najmłodszych pokoleń jest zupełnie inna, niż tych starszych. Ludzie coraz częściej płacą przelewem za pośrednictwem telefonów. Po co komuś jest potrzebna karta? Telefon zaczyna być takim narzędziem, w którym możemy mieć wszystko. Postęp jest naprawdę wykładniczy.

Jakub Makurat, źródło: Generacja Smart
Jakub Makurat, źródło: Generacja Smart

Ludzie w przyszłości będą mieli konta bankowe na Facebooku?

Jeśli banki podniosą opłaty za prowadzenie konta o kolejne 2 złote, to raczej klienci nie zrezygnują z ich usług, bo nie mają jeszcze wyboru. Ale gdy pojawią się tańsza alternatywa i nie będzie trzeba się opierać tylko na usługach banku, to wtedy klienci wybiorą prowadzenie konta za znacznie niższą cenę, na przykład na Facebook’u czy na Gmailu.

W banku mamy ochronę pieniędzy w razie bankructwa. Do 100 tys. euro gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Czy młodym ludziom, którzy obracają co miesiąc maksymalnie kilkoma tysiącami złotych, będzie robiło różnicę, czy trzymają pieniądze w potężnym banku, który gwarantuje im ochronę depozytów do 100 tys. euro? Raczej nie, bo przede wszystkim będą mieli na social mediach taką zakładkę, która pozwoli im wygodnie płacić za wszystko. Jednak trzeba zaznaczyć, że banki nie śpią i duża część z nich bierze udział w technologicznym wyścigu. Mają do tego środki i świetne kadry. Ale mają też pewne ograniczenia, których fintechy nie posiadają.

Jakie to ograniczenia?

Banki mają choćby niejednorodne systemy informatyczne, zmieniane i rozbudowywane wielokrotnie w przeszłości. Ale mogą z fintechami podejmować współpracę. Dziś trudno znaleźć bank, który w swojej strategii, nie zakładałby digitalizacji i takiej współpracy. Dla banków współpraca z fintechami oznacza redukcję kosztów. W tym nowym cyfrowym świecie trzeba konkurować efektywnością kosztową. Banki mają za sobą inwestorów, którzy przyzwyczaili się do zwrotów na poziomie 20 proc. z kapitału, a teraz jest to bardzo trudno osiągnąć. Niskie stopy procentowe przeszkadzają temu sektorowi, a koszty transakcyjne przecież spadają.

Jakub Makurat w siedzibie Ebury Polska, źródło: Generacja Smart

Jak pan ocenia Polskę pod względem infrastruktury dla fintechów?

Pod względem biznesowym rynek rozwija się szybciej niż regulacje prawne. Jeżeli chodzi o rodzime przedsięwzięcia fintechowe to Polska pozostaje trochę w tyle. Brakuje jeszcze np. środowiska prawnego, które pozwalałoby czuć się komfortowo zarówno tym, którzy świadczą te usługi jak i tym, którzy z nich korzystają. Dlatego ważne są inicjatywy KNF w tym względzie – oby intencje zaowocowały dobrymi regulacjami. Poza tym, polscy klienci – nie tylko najmłodsi, lecz także doświadczeni przedsiębiorcy – mają już w wielu segmentach usług dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań fintechowych. Tak jest choćby w obsłudze transakcyjnej czy rozliczeniach w handlu międzynarodowym. Tu nie ma już granic.

Jakub Makurat jest dyrektorem generalnym Ebury Polska

Rozmawiał Wojciech Matusiak