W roku 2017 działo się na rynku kryptowalut wystarczająco, aby niemal każdy inwestor słyszał nazwy Bitcoin czy Ethereum. Postanowiliśmy przyjrzeć się tym dwóm najpopularniejszym walutom wirtualnym i zaprezentować wam wynik tego porównania. Okazuje się, że jest między nimi sporo różnic. Która kryptowaluta jest lepszym środkiem płatniczym, a która potencjalnie lepszym środkiem przenoszenia wartości w czasie?

Bitcoin (BTC) to kryptowaluta istniejąca od stycznia 2009 roku, stworzona przez osobę ukrywającą się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. BTC dominuje na rynku wirtualnego pieniądza, ma nieco ponad połowę wartego  rynku.

Ethereum (ETH) powstało pod koniec lipca 2015 roku. Pomysłodawcą tej kryptowaluty jest programista Vitalik Buterin, a sponsorami grupa inwestorów (fundusz założycielski został zgromadzony w lipcu – sierpniu 2014 roku na drodze tzw. crowdfundingu). Rynkowa wartość Ethereum w obrocie to 18,6 mld USD, to zapewnia pozycję wicelidera. Podobnie jak BTC, ETH jest oparte na technologii blockchain (łańcucha bloków danych).

Wiek i osoba ojca-założyciela to jednak nie jedyne różnice między Bitcoinem a Ethereum. Warto je poznać, by wiedzieć, co dokładnie trzymamy w wirtualnym portfelu.

1. Ethereum to więcej niż wirtualny pieniądz

Ethereum to platforma bazująca na technologii blockchain, która może być wykorzystywana na różne sposoby. Jedną z głównych jej funkcji może być zapamiętywanie (zapisywanie) kontraktów w ten sposób, że niemożliwe staje się ich sfałszowanie. Tymczasem BTC to typowa kryptowaluta, która może służyć do płatności, lub jako aktywo inwestycyjne.

2. Ethereum daje możliwość kreacji „tokenów”

Ethereum pozwala na tworzenie autorskich “tokenów”, które również mogą być środkiem wymiany. Są one niezwykle „poręczne” – łatwo je przenosić z jednego wirtualnego miejsca w drugie.

3. Ethereum może służyć jako platforma crowdfundingowa

Nie potrzebujesz platform crowdfundingowych, gdy umiesz używać Ethereum! Poprzez ETH można zebrać środki na konkretny projekt. Te środki zostaną zamrożone, dopóki nie zostaną spełnione warunki wypłaty. Jeśli te warunki nigdy nie zostaną spełnione, środki powrócą do tych, którzy dokonali wpłaty.

 

4. Płatności za pośrednictwem ETH są szybsze

Płatności za pomocą ETH są o wiele szybsze (około 12 sekund), niż za pośrednictwem BTC (nawet do 10 minut). Jest tak dlatego, że Ethereum używa protokołu GHOST (Greedy Heaviest-Observed Sub-Tree).

5. Podaż ETH jest większa niż BTC

Podaż Ethereum jest o wiele większa, niż Bitcoina, choć nieznana (przeważają wersje, że nieskończona). Tymczasem dwie trzecie spośród 21 mln BTC już została „wykopana” (przy czym szacunki mówią, że wszystkie bitcoiny zostaną wydobyte dopiero około roku… 2140).

6. Nagroda za wydobycie bloku BTC maleje z czasem

Nagroda za „wykopanie” bloku BTC maleje o połowę co 4 lata. Obecnie wynosi 12,5 BTC i pozostanie w tej wysokości do 9 lipca 2020 roku (kiedy to zmaleje do 6,25 BTC). Tymczasem Ethereum nagradza za pracę na podstawie algorytmu Ethash, regularnie wypłacając 5 ETH za jeden blok, i to się nigdy nie zmieni.

7. Koszty transakcyjne w przypadku ETH są o wiele niższe

Ethereum ma swój własny, oryginalny sposób na wycenę kosztów odnośnie każdej transakcji. Nie wgłębiając się w techniczne szczegóły można napisać, że wycena zależy od złożoności transakcji. Tymczasem koszty transakcyjne w przypadku BTC są stałe, co powoduje, że w ostatnich miesiącach znacznie spadła opłacalność dokonywania niskich wartościowo opłat za pomocą BTC.

Gdy zapoznamy się uważnie z cechami różnicującymi Bitcoina i Ethereum, dojdziemy do wniosku, że ta druga kryptowaluta jest o wiele bardziej uniwersalna, daje więcej możliwości. Nic więc dziwnego, że rok 2017 stoi nie tylko pod względem rosnącej ceny BTC, ale i rosnącej wyceny i popularności ETH. Wydaje się, że ETH ma więcej cech środka płatniczego. Tymczasem Bitcoin, z uwagi na swoje niezbywalne cechy, stanie się raczej czymś w rodzaju wirtualnego złota, czyli aktywa mającego zachowywać wartość kapitału w czasie.